poniedziałek, 2 stycznia 2012

moje uszanowanie <pokłon> 
szalony sylwester już za mną, he he.
wszystko pięknie, ładnie, zajebiście, szkoda tylko, że mamy dopiero 2 dzień roku, a ja już złamałam jakieś 80% moich genialnych postanowień. 
szczerze powiedziawszy to ten rok nie zapowiada się jakoś super, gdyż wkroczyłam w niego jako nieuk z depresją, którego jedynym produktywnym zajęciem w ciągu dnia jest mycie naczyń. 
wracając do postanowień noworocznych- próbuję uwolnić się z sideł nadwagi, mam nadzieję, że z pozytywnym skutkiem (akurat bo...).


 ha-ha-ha, zabawny akcent na zakończenie. idę cieszyć się zajebistością jaką oferuje mi życie <śmiech na sali>, pozdro.

1 komentarz:

  1. niestety, ale sylwester był beznadziejny tak jak i osoby na nim :((((( sadness 2000000000000000% help me i'm stupid

    OdpowiedzUsuń