poniedziałek, 16 stycznia 2012

siemka.
jest po 19:30, a ja leżę już w łóżku. myślę, że to świetnie obrazuje moje samopoczucie oraz urok dzisiejszego dnia.
generalnie czuję się jakbym przed chwilą została zmielona w maszynce do mięsa, ewentualnie jakby przejechało po mnie 10 ciężarówek. :) 
zamiast uczyć się historii albo ćwiczyć mięśnie rąk (w celu nieośmieszenia się podczas zaliczeń z wfu polegających na podnoszeniu sztangi) oglądam seriale, czytam statusy na fb osób których nienawidzę, słucham melodii relaksacyjnych i robię inne, równie przyjemne aczkolwiek przynoszące wątpliwe korzyści rzeczy. 
no cóż, szaleństwo i anarchia. 
właśnie zostałam zmuszona do aktywności fizycznej- muszę iść po ładowarkę od komputera. łohohoho. 


 




1 komentarz:

  1. głowa do góry ROKSANO! :) nie szalej z tą aktywnością fizyczną xDD

    OdpowiedzUsuń