siemka.
jest po 19:30, a ja leżę już w łóżku. myślę, że to świetnie obrazuje moje samopoczucie oraz urok dzisiejszego dnia.
generalnie czuję się jakbym przed chwilą została zmielona w maszynce do mięsa, ewentualnie jakby przejechało po mnie 10 ciężarówek. :)
zamiast uczyć się historii albo ćwiczyć mięśnie rąk (w celu nieośmieszenia się podczas zaliczeń z wfu polegających na podnoszeniu sztangi) oglądam seriale, czytam statusy na fb osób których nienawidzę, słucham melodii relaksacyjnych i robię inne, równie przyjemne aczkolwiek przynoszące wątpliwe korzyści rzeczy.
no cóż, szaleństwo i anarchia.
właśnie zostałam zmuszona do aktywności fizycznej- muszę iść po ładowarkę od komputera. łohohoho.

głowa do góry ROKSANO! :) nie szalej z tą aktywnością fizyczną xDD
OdpowiedzUsuń