piątek, 6 kwietnia 2012

wsadźcie sobie w dupę baranki, jajeczka, zajączki i cały ten świąteczny syf. a przy okazji również zaproszenia do aplikacji 'mój kalendarz' i ankiety na facebooku (naprawdę gówno mnie interesuje, jakie jest najładniejsze imię męskie lub najlepsze piwo! <poświęciłam dzisiaj 15 minut życia na wyłączanie subskrypcji tych frajerów>)
nienawidzę świątecznego bajzlu.
 jezusowi chyba średnio zależy na ilości pisanek, które położyliście na półce albo czystości fug między płytkami w łazience. paranoja. 



tak poza tym... byłam dzisiaj w kinie na genialnym filmie 'igrzyska śmierci'.
doprawdy, cudowna produkcja, bardzo polecam! (krwawe momenty, niespodziewane zwroty akcji, ciekawa fabuła no i przystojni aktorzy, hihihi). byłam również w łizełwd, kupiłam sobie super słeter, niedługo nagram houl zakupowy i zaprezentuję ten świetny ciuch! 

 + miałam dzisiaj kolejną jazdę, było fajnie, ale już, KONIEC TEMATU, hihi.
jeden z utworów, który umilał mi kurs:


co sądzicie o adamie levine? 

dobra, wesołych świąt! 



3 komentarze:

  1. fajnie że zakupy sie udały, ale nie jestes z mojego dystryktu więc spiełdalaj
    adam levine... fjany chłopak. mam z nim kurs prawa jazdy, naprawdę PRZEŚWIETNY z niego nauczyciel :) tylko rzadk osie uczymy bo musi jeździć na plan "The Voice", którego jest jurorem. :(

    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Roksano, cóż to za pesymizm dotyczący przygotowań świątecznych?! Przecież Jezus uwielbia pisanki, a tym bardziej zachwyca go wizja wysprzątanej toalety! :) Pozdrawiam z Rio de Janeiro (ulica dalej niż twoja miejscówa). ♥ <(")

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę cię w twoi nowym sfetsze!
    ;d
    na pewno wyglądasz uroczo, i rozpraszasz wszystkich na drodze powodując wypadki samochodowe;];]
    Jaśek.

    OdpowiedzUsuń