niedziela, 15 kwietnia 2012


ja to jednak jestem...
przetraciłam ostatnie pieniądze na książki (wtf?!), w efekcie czego jestem bankrutem (nie stać mnie nawet na bilet autobusowy galeria łódzka- brzeziny); zamiast pisać pracę maturalną oglądam bajkę przeznaczoną dla dzieci z przedszkola; jest południe, a dolną część mojego ubioru stanowi piżama; mam zakwasy w nogach- idealne usprawiedliwienie spędzenia całego dnia na łóżku; trzymam kierownicę jak ciota; nie idę jutro do szkoły; stworzyłam nową rodzinę w simsach.
 "kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana"- pamiętajcie.


kocham bajki i filmy disneya. oczywiście nie mówię o tych gównach typu 'camp rock' czy 'hannah montana'.
(nawet dzwonnik prezentuje się lepiej na ekranie niż bracia jonas).



2 komentarze:

  1. mmm też lubię bajki disneya. CZŁOWIEK TO JEDNAK JEST, 18 LAT NA KARKU A I TAK LUBI WRÓCIĆ SSOBIE DO LAT DZIECIŃSTWA ;>
    nie mogę się doczekać naszej chudości <3
    i nie trzymaj kierownicy jak ciota... "CO MNIE INTERESUJE A.W.?!?!?!?!?"

    OdpowiedzUsuń
  2. "Hakuna matata jak cudownie to brzmi...."Jeszcze człowiek do tej pory pamieta cały tekst :))

    OdpowiedzUsuń