nagrałam dzisiaj cudowny cover piosenki 'lemon tree'- mój głos brzmi niczym anielski śpiew u wrót raju.
byłam też trochę pobiegać w efekcie czego teraz czuję się jak człowiek z paraliżem, nie chce mi się nawet włączyć światła w pokoju i siedzę w mroku. przydałby mi się wózek inwalidzki w razie gdybym musiała się przemieścić. no i oczywiście sługa, który by mnie na nim woził, bo nie mam siły ruszać kołami. no, chyba że byłby to wózek elektryczny- wtedy wykrzesałabym z siebie resztki energii na naciskanie przycisków.
poza tym- wypiłam rekordową ilość herbaty, nie pokusiłam się o jakikolwiek wysiłek umysłowy (z wyjątkiem tego, do którego zmusiła mnie pani b. na historii), byłam w szkole jazdy i praktycznie nic nie załatwiłam, ale przynajmniej wiem, że będę musiała mieć badania lekarskie, które obejmują także sprawdzenie motoryki (hihihi) bajecznie!
+ najlepsze życzenia z okazji dnia kobiet- zdrowia, szczęścia, bogactwa i takich tam...


fajne piosenki i fajny kot w kasku. moje święto kobiet było beznadziejne, dostałam zgniłego kwiatka od kolegi z klasy oraz życzenia, którymi musiałam dzielić się ze 150 osobami :))))
OdpowiedzUsuń