właśnie słucham blur i od czasu do czasu zerkam w lusterko, aby popatrzeć na swoją piękną twarz :)
szkoda, że nie prowadzę bloga o modzie, mam na sobie genialny outfit, którym chętnie bym się podzieliła, ale nie będę go tu zamieszczać, bo wpędzę was w kompleksy, moi plebejscy czytelnicy. zdradzę tylko, że składa się w połowie z piżamy, która kolorystycznie komponuje się z kwiatami na bamboszach.
no cóż, lubię sobie czasem zaszaleć.
widziałam wczoraj spadającą gwiazdę, niestety zmarnowałam moją szansę na pomyślenie jakiegoś przydatnego życzenia, wymyśliłam natomiast dosyć głupie, które zresztą i tak się nie spełni, no ale...
przynajmniej miałam okazję zobaczyć niezwykłe zjawisko na niebie- magia!
poza tym widziałam w sklepie mentora brzezińskiej młodzieży, który wyglądał jak ślepy szkodnik zjadający dżdżownice (kret), swojego przyszłego instruktora jazdy wraz z narzeczoną oraz kazimierza, który otwierał bramę od nieswojego domu.
zwariowana sobota, naprawdę :)
klucz- ciągle poznaję nowe zastosowania tego genialnego przedmiotu...

Dzięki :) trzymaj kciuki żebym wytrwała w tym postanowieniu :D
OdpowiedzUsuńfajny Blog. Może obserwujemy ? :p
Fajna piosenka ;)
OdpowiedzUsuń