hihihihi.
no tak, ferie właśnie trwają, białe szaleństwo, libacje i te sprawy... tsssssss.
wczoraj wróciłam z Wisły, narty to kolejny sport w którym świetnie mogę się realizować.
2 letnie dzieci lepiej radziły sobie na stoku niż ja, częściej padałam na śnieg niż utrzymywałam pionową postawę ciała. wyśmienicie!!!! no ale podają tam dobrą gorącą czekoladę ze śmietanką w środku, mmmmm.
czuję się jak totalny grubas, dlatego idę zjeść batona. :)
KISSES :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz